Menu

Strona Główna

Zarząd

Statut

O cmentarzach

Zabytkowe nagrobki

Prace konserwatorskie

Wydawnictwa/Publikacje

Galeria

Kontakt

Archiwum


Sponsor:

Sanok ul. 3 Maja 16


 
 

 Prace konserwatorskie




Odnawiamy zabytkowy nagrobek  Jana Porajewskiego


   



 Kolejnym obiektem który nasze Stowarzyszenie odrestauruje, jest nagrobek Jana Porajewskiego. Urodził się on w 1872 roku jako Żyd o nazwisku Gantz. Przyjął jednak chrzest, a na chrzcie imię Jan i nazwisko Porajewski. Był z wykształcenia lekarzem - ukończył Wydział Wszechnauk Lekarskich na Uniwersytecie Jagiellońskim.
12 stycznia 1928 r wybrano go na burmistrza Sanoka, a z 48 radnych jego kandydaturę poparła zdecydowana większość bo aż 47. Za jego kadencji powołano komisje: nadzorującą prace burmistrza i magistratu, finansowo-budżetową, rewizyjną, sanitarną, prawniczo-regulaminową, budowli miejskich i regulacji miasta, elektryfikacyjną, szkolną i ogniową. Według burmistrza Porajewskiego jednym z najpilniejszych zadań magistratu było zaprowadzenie czystości i porządku na ulicach, chodnikach
i placach publicznych. Należało w tym celu koniecznie te miejsca wybrukować, a do miasta doprowadzić dobrą wodę pitną. Zaszła więc pilna potrzeba wybudowania wodociągów i oczywiście gwoli konsekwencji - kanalizacji. Aby to zrealizować trzeba było zaciągnąć pożyczkę na dogodnych warunkach. Poza tym ważne było powiększenie parku miejskiego  przez zakupienie parceli po stronie zachodniej,promować budownictwo mieszkaniowe oraz upaństwowić Miejskie Seminarium Nauczycielskie Żeńskie w Sanoku i założyć Prywatne Gimnazjum Żeńskie dostarczając tym szkołom odpowiednie lokale. Projekt powyższy zyskał aprobatę radnych,  zwłaszcza Franciszka Dederki, który stał na czele PPS-u a to ze względu na otrzymanie zatrudnienia przy wielu pracach przez bezrobotnych oraz radnego Tadeusza Malawskiego, który w imieniu klubu mieszczańskiego również zadeklarował pracę dla dobra gospodarli miejskiej.
Te pomysły i idee tak bardzo pożyteczne nie zostały jednak wprowadzone w życie przez burmistrza Porajewskiego, który znienacka 29 kwietnia 1929 roku przedłożył wniosek o urlop z powodu złego stanu zdrowia a następnie o zwolnienie z pełnionej funkcji przy zachowaniu stanowiska radnego.
Tylko 2 rajców zgodziło się na takie rozwiązanie. Rajca Wilhelm Szomek zawnioskował, aby sprawę odroczyć na dwa tygodnie, a w międzyczasie wybrać delegację ze składu Rady Miejskiej, która włynęłaby na burmistrza aby zmienił decyzję. Wniosek został przyjęty jednomyślnie. Finał tych wydarzeń okazał się niestety tragiczny: 10 maja1929 roku burmistrz Jan Porajewski z niewiadomych przyczyn zastrzelił się.
Ewa Filip

Zródło: Edward Zając "Szkice z dziejów Sanoka" MBP im. Grzegorza z Sanoka
w Sanoku
1998     

Odnawiamy nagrobek Feliksa Gieli

      13 lutego 2015 roku Zarząd Stowarzyszenia Opieki nad Starymi Cmentarzami w Sanoku, podjął uchwałę (...) w sprawie remontu i konserwacji zabytkowego nagrobka Feliksa Gieli, jednego
z najwybitniejszych burmistrzów w dziejach Sanoka i Honorowego Obywatela Wolnego Królewskiego Miasta Sanoka.
Ten ostatni tytuł rajcy miejscy nadali Feliksowi Gieli w 1914 roku w uznaniu ogromnych zasług, jakie położył on dla rozwoju miasta, którym zarządzał przez kilkanaście lat tj.w latach 1905 - 1914." 
Oddajmy w tym miejscu głos Edwardowi Zającowi, który tak pisał o naszym wybitnym burmistrzu:
Feliks Giela urodził się w 1859 roku w Złoczowie  jako syn Jana i Bronisławy z Krajewskich. Zmarł w Sanoku  5 lutego 1936 roku. Z wykształcenia był prawnikiem.Trudno ustalić kiedy przybył do naszego miasta. Początkowo pracował w Aptece Obwodowej Jana Zarewicza, następnie był jej zarządcą, a w końcu właścicielem. Będąc szanowanym aptekarzem, działał społecznie na rzecz Sanoka, a wiedząc doskonale o potrzebach finansowych różnych instytucji, wspierał je również materialnie. I tak w 1896 roku złożył na ręce ówczesnego burmistrza sumę 300 koron
z przeznaczeniem 100 koron dla ubogich mieszkańców miasta, a po 50 koron dla Straży Ogniowej, Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół", Czytelni Mieszczańskiej i na pomnik Tadeusza Kościuszki. Wspomagał także finansowo nowo powstałe Towarzystwo Upiększania Miasta Sanoka. Za zasługi
położone przy zakładaniu "Sokoła"  otrzymał dyplom honorowego członka tego Towarzystwa.
Będąc wiceburmistrzem sprawdził się podczas katastrofalnej powodzi, jaka nawiedziła miasto w kwietniu 1907 roku zalewając całe Błonie i Posadę Olchowską. Był wtedy szefem miejskiej Straży Ogniowej.
1 sierpnia 1907 roku Feliks Giela zrezygnował jednak z funkcji wiceburmistrza. Rada Miejska rezygnacji jednak nie przyjęła i wybrała delegację w składzie: dr Ramer, dr Ślączka i Słuszkiewicz, by ta uprosiła wiceburmistrza o wycofanie swej rezygnacji. Ostatecznie 26 sierpnia 1907 roku Rada wybrała burmistrzem Feliksa Gielę, a wiceburmistrzem mianowała Artura Goldhammera.
Na początku urzędowania burmistrza Gieli, miało miejsce epokowe dla Sanoka wydarzenie, jakim było długo oczekiwane włączenie w granice miasta samodzielnej dotychczas gminy Posady Sanockiej.
W tym czasie bowiem, obszar Sanoka zabudowany i nadający się pod zabudowę wynosił zaledwie 50 ha. W 1908 roku Wydział Krajowy we Lwowie wydał stosowne postanowienie. Konsekwencją powstania nowego organizmu administracyjnego było rozwiązanie dotychczasowej Rady Miasta i ustanowienie Tymczasowego Zarządu Miasta Sanoka  na czele z Komisarzem Rządowym -      dotychczasowym burmistrzem Gielą. Miało to miejsce 16 lutego 1910 roku.
 Po ukonstytuowaniu się nowej Rady obu połączonych jednostek administracyjnych i wyborach do nowej Rady - 26 czerwca 1912 roku - Feliksowi Gieli powierzono ponownie funkcję burmistrza Sanoka, a  wiceburmistrzem został  dr Paweł Biedka.
Burmistrz Giela swoją pracą przyczynił się do wszechstronnego rozwoju gospodarczego i kulturalnego miasta. Codziennie niósł pomoc materialną i moralną ludziom biednym i dotkniętym przez los. Ponadto jako włodarz miasta kontynuował budowę koszar, Szpitala Powszechnego, zlecił opracowanie założeń technicznych na budowę wodociągu i oświetlenia elektrycznego. Budował nowe drogi, ulice, chodniki, kanalizację itp. W tym też czasie Sanok uzyskał połączenie telefoniczne z siecią międzymiastową.  Feliks Giela pracował z wielkim oddaniem dla dobra publicznego chociaż jego prywatne życie było naznaczone wielką tragedią.
Otóż narzeczona  Feliksa Gieli, którą była Olga Ścibor - Rylska, przed planowanym ślubem zmarła na zapalenie opon mózgowych mając 26 lat.
Jej nagrobek znajduje się na sanockim cmentarzu przy ul. Rymanowskiej i jest opatrzony fotografią panny. Natomiast Giela nigdy się nie ożenił, poświęcając się pracy społecznej i samorządowej.
Zły stan zdrowia (choroba oczu) spowodował, że w 1914 roku Giela wniósł rezygnację z powierzonej mu funkcji burmistrza. Wywołało to żywą reakcję radnych gdyż Giela cieszył się wśród nich wielkim szacunkiem. "Tygodnik Ziemi Sanockiej" relacjonując posiedzenie Rady z dnia 26 września 1913 roku ukazał postać głowy miasta  cytując wypowiedź jednego z rajców : (...) Przez dwanaście lat, w bardzo ciężkich dla miasta czasach, prowadził rządy w mieście, a prowadził je znakomicie, z wielkim dla miasta pożytkiem (...).
Rada Królewskiego Wolnego Miasta Sanoka na posiedzeniu w dniu 19 lutego 1914 roku uchwaliła jednomyślnie, by w uznaniu zasług położonych dla miasta nadać Feliksowi Gieli Honorowe Obywatelstwo Miasta Sanoka. W późniejszych latach jednej z sanockich ulic (obok Domu Handlowego) nadano jego imię.
Nagrobek, który będziemy odnawiać wykonany jest z ciosów piaskowca arkozowego koloru czerwonego. Ma formę sarkofagową z regularną komorą grobową o kształcie graniastosłupa przykrytego płytą nachyloną pod kątem 25 stopni. Płyta wierzchnia opatrzona jest inskrypcją wyrażającą zasługi zmarłego.
Obecny stan zachowania obiektu wymaga działań jakie podejmujemy, czyli kompleksowych prac konserwatorskich. Widoczne są bowiem ubytki na styku ciosów, będące skutkiem erozji i stopniowego wymywania spoiny. Pierwotne spoinowanie także uległo zniszczeniu i dezintegracji i jest zachowane fragmentarycznie. Powierzchnia kamienia jest przybrudzona z widocznymi nawarstwieniami w formie mchów i porostów, a ich kumulacja powoduje lokalne zawilgocenia i powstawanie ciemnych przebarwień. Rozpoczynające się niebawem prace renowacyjne mają na celu powstrzymanie procesu dalszego niszczenia zabytku i przywrócenie go do pierwotnego stanu.

Ewa Filip
Źródło:
 Edward Zając- "Szkice z Dziejów Sanoka" MBP im Grzegorza z Sanoka w Sanoku 1998
Edward Zając - "Obywatele Honorowi Królewskiego Wolnego Miasta Sanoka" MBP im. Grzegorza z Sanoka, Sanok 2002
Kamila Wojtowicz - "Program Prac Konserwatorskich - Konserwacja Zabytkowego Nagrobka Feliksa Gieli Usytuowanego na Cmentarzu Centralnym w Sanoku

 


A.C Świtalska po liftingu

 
 15 X 2013 (wtorek) odbył się komisyjny odbiór odnowionego już nagrobka Amalii Celestyny Świtalskiej (1882). Przewodnicząca komisji z ramienia Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków p.Ewa Lorenc w sporządzonym protokole odbioru stwierdziła, że prace konserwatorskie zostały przeprowadzone prawidłowo a efekt jest zadowalający. Działania konserwatorskie to m.in. oczyszczenie powierzchni kamienia wodą pod ciśnieniem i parą wodną przy zastosowaniu metod chemicznych i mechanicznych, przeprowadzenie dezynsekcji i wykonanie impregnacji kamienia oraz jego odsolenia. Uzupełniono też ubytki i zafugowano, a na koniec uczytelniono inskrypcję nagrobną.
 
 






Amalia Celestyna Świtalska -
Rozpoczęliśmy ratowanie nagrobka pod którym spoczywa

Kolejnym nagrobkiem, przy którym rozpoczęły się już (początek lipca 2013) prace konserwatorskie jest - tak jak zapowiadaliśmy - nagrobek Amalii Celestyny Świtalskiej. Obiekt datowany  na 1882 rok, wykonany jest z wapienia i ma formę kopca usypanego z kamieni. Zwieńczony jest krzyżem z kotwicą,która symbolizuje wiarę w zmartwychwstanie.
Amalia Świtalska, która spoczywa pod tym nagrobkiem to postać o tyle interesująca, że jej życie i niespodziewana śmierć stanowią część historii rodziny Kazimierza Świtalskiego - premiera rządu II Rzeczypospolitej.
Jak to możliwe? Śpieszymy z wyjaśnieniem.
Amalia Celestyna Świtalska z domu Popiel urodziła się w 1841 roku. Mając 35 lat  wyszła za mąż za Albina Świtalskiego - starostę w Rudkach i Sanoku. Małżeństwo zapowiadało się na udane i szczęśliwe, zwłaszcza, że na świat miało przyjść pierwsze, długo oczekiwane  dziecko tej pary. Niestety, los nie okazał się łaskawy dla Albina i Amalii Celestyny. 7 stycznia 1882 roku Amalia zmarła przy porodzie, nie przeżyła też nowonarodzona dziewczynka - Zosieńka.
Albin Świtalski dał wyraz swojemu żalowi po stracie żony i córeczki każąc wyryć na nagrobku następującą inskrypcję:

"Malciu, ległaś w grobie

I Zosieńka tuż przy Tobie
Śpijcie w Bogu drogie cienie
Żono! Córko! Do widzenia!"

Gdy minął czas żałoby, Albin Świtalski ożenił się po raz drugi z Antoniną Veith. I właśnie z tego drugiego małżeństwa urodził się syn Kazimierz, który w przyszłości ukończył Gimnazjum w Sanoku a następnie wyjechał na studia.
Po ich ukończeniu zaangażował się w działalność polityczną, był współpracownikiem Józefa Piłsudskiego, czego efektem było powierzenie mu  w 1929 roku funkcji premiera rządu II Rzeczypospolitej. W kolejnych latach (1930 - 35) Kazimierz Świtalski był marszałkiem Sejmu.
Od roku 1939 do 1945 przebywał on w niewoli niemieckiej, a po zakończeniu wojny był więziony przez władze komunistyczne (1948- 1956).
Ta pokrótce przedstawiona historia pokazuje, że zmarła córeczka Albina - Zosieńka i Kazimierz Świtalski to przyrodnie rodzeństwo. Dlatego sądzimy, że w rodzinie Świtalskich zarówno o Amalii jak i o Zosieńce pamiętano i tę pamięć szanowano. Szanujemy ją i my ratując ich nagrobek od całkowitej ruiny. Na początku lipca zrobiony został pierwszy krok: powierzchnia nagrobka została oczyszczona z brudów i nawarstwień biologicznych i nasączona preparatami biobójczymi. Niedługo  zostanie naprawiona pęknieta kotwica i uczytelniona wzruszająca inskrypcja nagrobna.


Ewa Filip




Rodzeństwo uratowane

(Józefa z Heinrichów Drozdowa, Kornel Heinrich i Juliusz Heinrich)

   Dobiegły końca prace konserwatorskie przy zabytkowym nagrobku Józefy z Heinrichów Drozdowej, pod którym spoczywają także jej dwaj starsi bracia - Kornel i Juliusz. W tym roku przy renowacji pracowało dwóch wykonawców:
Pani Kamila Wojtowicz (konserwacja zabytkowego nagrobka z piaskowca) i Pani Agnieszka Pasek ( renowacja zabytkowego metalowego ogrodzenia wokół nagrobka Józefy Drozdowej).
 

1. Konserwacja nagrobka obejmowała prace budowlane w ramach których zdemontowano bloki piaskowca, oczyszczono teren z pnia, usunięto korzenie a także zmurszałe fragmenty fundamentu. 
Następnie wyrównano teren i wykonano nowy fundament z betonu oraz  izolację przeciwwilgociową.
Nagrobek poddano zabiegowi oczyszczenia powierzchni kamienia wodą pod ciśnieniem, dezynsekcji i impregnacji piaskowca. Uzupełniono ubytki kamienia, wykonano hydrofobizację, uczytelniono inskrypcje.

 2. Ogrodzenie o wymiarach 88 x 296 x 154 zostało zdemontowane i przewiezione do pracowni gdzie poprzez piaskowanie usunięto korozję i starą farbę. Ponieważ ogrodzenie było mocno zdeformowane należało je przywrócić do pierwotnej formy, co się znakomicie udało. Udała się też rekonstrukcja brakujących elementów. Całość została pomalowana antykorozyjną farbą podkładową oraz antykorozyjną farbą do metalu o antycznym wyglądzie. Po wykonaniu tych prac ogrodzenie zostało zamontowane na pierwotnym miejscu.

    

 Niedźwiecki i Truszkowski jak nowi

Prace konserwatorskie dobiegły końca. Komisja wydelegowana z WUOZ pozytywnie oceniła wykonane prace.
Przy nagrobku Władysława Niedźwieckiego wykonano prace ziemne usuwając nasyp oraz korzenie napowierzchniowe sąsiedniego drzewa, wykonano czyszczenie kamienia z mchów oraz innych nawarstwień, przeprowadzono dezynsekcję i impregnację wzmacniającą, uzupełniono ubytki kamienia kitami mineralnymi oraz wykonano hydrofobizację. Odrestaurowano także płytę inskrypcyjną. Nagrobek Maryana Truszkowskiego został poddany podobnym zabiegom a ze względu na miękkość wapienia pińczowskiego czyszczenie kamienia wykonano urządzeniem laserowym, co pozwoliło zachować naturalną patynę rzeżby. Został sklejony spękany cokół oraz odremontowana silnie uszkodzona marmurowa płyta inskrypcyjna. Bardzo ważną sprawą jest uczytelnienie epitafiów na obydwu nagrobkach. Odnowienie w/w obiektów było mozliwe dzięki finansowemu wsparciu Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków oraz Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podkarpackiego. Duże znaczenie miały też kwesty w trakcie których sanoczanie wrzucali do puszek pieniądze. Wszystkim serdecznie dziękujemy. Przy okazji zwracamy uwagę na znaki ochronne jakie pojawiły się na niektórych mogiłach. Jest to biało-niebieskie logo z napisem ZABYTEK-CHRONIONY PRAWEM stosowane do oznaczania zabytków na terenie całego kraju. Na razie taki znak widnieje na 7 obiektach ale docelowo umiścimy je na kazdym grobie wpisanym do rejestru zabytków. Ma to uświadamiać ludziom że tak oznaczonego obiektu nie można bezkarnie dewastować (Ust. z 23 VII 2011 o ochronie i opiece nad zabytkami).

 

27 września 2011     

 Dobiegają końca prace konserwatorskie przy nagrobkach W. Niedżwieckiego i M. Truszkowskiego
W związku z tym 27 września 2011 roku odbyła się kontrola przebiegu tych prac. Z ramienia Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Krośnie wizytację przeprowadziła Pani Ewa Lorenc. Oprócz tego przy oględzinach obecni byli Ewa Filip-prezes Stowarzyszenia, Kamila Wojtowicz-konserwator dzieł sztuki, Aneta Kucharz - przedstawicielka Urzędu Miasta oraz Bernard Jayko - zarządca cmentarza. Kontrola wypadła pozytywnie, uznanie wzbudziło np. uczytelnienie epitafiów  na w/w nagrobkach. Wizytująca stwierdziła, że prace przebiegają zgodnie z planem i zasugerowała oznaczenie nagrobków wpisanych do rejestru zabytków a oczekujących na renowację jako obiektów chronionych prawnie, pozytywnie odniosła się też do pomysłu utworzenia lapidarium na terenie cmentarza. Obejrzała także nagrobki , które będą remontowane w najbliższym czasie.


Lipiec 2011 r.

Informujemy, że rozpoczęły się już prace konserwatorskie przy kolejnych zabytkowych    nagrobkach na naszym, sanockim cmentarzu.
W tym roku odnawiamy dwa obiekty o dużej wartości artystycznej:
1) nagrobek Władysława Niedźwieckiego wykonany w 1857 roku w pracowni Leopolda Schimsera we Lwowie. Jest on najstarszym i najcenniejszym zachowanym pomnikiem na sanockim cmentarzu. Jest wykonany z wapienia z rytowanym epitafium w części frontalnej cokołu. Przedstawia postać anioła tulącego dziecko. 
2) nagrobek Maryana Truszkowskiego pochodzący z  krakowskiej pracowni Romana Łapczyńskiego. Usytuowany w odległości kilku metrów od pomnika Niedźwieckiego, w kierunku północno wschodnim . Pomnik ten wykonany jest także z wapienia.
Celem prac  jest kompleksowa konserwacja nagrobków polegająca na oczyszczeniu powierzchni kamienia z brudu i nawarstwień biologicznych, wzmocnieniu strukturalnym kamienia, pełnej rekonstrukcji ubytków i detali rzeźbiarskich, zastosowaniu hydrofobizacji i dezynsekcji. Rozpoczęte prace mają  na celu powstrzymanie procesów niszczących , a w efekcie poprawę  stanu zachowania i walorów estetycznych nagrobków.

Wykonawcą prac konserwatorskich przy w/w obiektach jest mgr Kamila Wojtowicz, która przy ich realizacji wykorzystuje niezwykle nowatorskie urządzenie laserowe. Jest ono sprowadzone przez Panią Kamilę specjalnie do prac przy „naszych” nagrobkach. Cieszymy się bardzo, że możemy jako jedyni (jak do tej pory) w naszym regionie wykorzystywać najnowocześniejsze metody pracy i stosować profesjonalne urządzenia z najwyższej światowej półki.   


Zakończenie prac przy nagrobku Beksińskiego

Nagrobek  Mateusza Beksińskiego jest usytuowany na terenie Sanockiego Cmentarza Centralnego , w najstarszej jego części (Matejki). Swoją prostą i monumentalną bryłą wpisuje się  grupę nielicznie zachowanych, zabytkowych nagrobków elity i postaci zasłużonych dla Sanoka. Nagrobek ten jest wykonany z piaskowca ustawionego na cokole w formie graniastosłupa, z górną krawędzią profilowaną o wym. 63x 42 x 37 cm. Od frontu inskrypcja warsztatu „ SCHIMSER WE LWOWIE”. Na cokole wsparty jest element w formie graniastosłupa z dwoma płycinami o wym. 55 x 34 x 68 cm. W płycinach  rytowane epitafia o treści „ MATEUSZ BEKSIŃSKI ŻOŁNIERZ WOJSK POLSKICH Z………. 1814. +1866.”Na płycinie od strony zachodniej „ KAROLINA Z MACHALSKICH BEKSIŃSKA *1830  +1901 R.”Nagrobek wieńczy krzyż o wym. 80 x 51 x18 cm.  Pomnik z piaskowca spoczywa na cokole wykonanym z ciosów kamiennych pokrytych wyprawą cementową. W niej osadzone jest metalowe ogrodzenie . Nagrobek pochodzi z lwowskiego warsztatu znanej rodziny rzeźbiarzy Schimserów i jest datowany na ok. 1887 rok.
Prace przy nagrobku Mateusza i Karoliny Beksińskich przebiegały w trzech etapach:
1. Roboty budowlane
Dokonano oględzin i oceny stanu technicznego poszczególnych części nagrobka. Po oczyszczeniu i wykonaniu odkrywek w partii cementowego cokołu przekonano się o bardzo złym stanie technicznym podstawy. Liczne głębokie spękania konstrukcyjne, odsadzenie powierzchni osłabionej wyprawy przez wrosty roślin, działanie mchów i porostów pokrywających szczelną warstwą powierzchnie grobu i pomnika, miało przez lata destrukcyjny wpływ na stan obiektu. Ze względu na zaawansowany stopień i zakres zniszczeń cokołu podjęto decyzję o usunięciu rozwarstwionej i spękanej wyprawy i odsłonięciu konstrukcji muru grobowca.
Oczyszczanie. Usuwanie wszystkich nawarstwień, brudu i patyny utworzonej przez lata przez mchy i porosty, owady i zwierzęta. Oczyszczanie wykonano poprzez zmywanie powierzchni nagrobka i cementowego cokołu wodą pod ciśnieniem, w partiach mocniej zabrudzonych stosowano chemiczne preparaty powierzchniowo czynne oraz doczyszczano mechanicznie. Proces oczyszczania jest etapem długim i żmudnym. Poprzez wielokrotne oddziaływanie wody i preparatów czyszczących stopniowo roztwarzano pokrywającą kamień patynę, utworzoną sztucznie przez zalegające latami nawarstwienia. Oczyszczona powierzchnia piaskowca o odcieniu szarym jest oryginalna. Powierzchnia kamienia nagrobka ma naturalną patynę powstałą na skutek procesów starzenia i stanowi warstwę zabytkową, nieusuwalną. Warstwa patyny o średniej grubości 1.5 – 2 mm została w wielu miejscach zniszczona: odwarstwiona i wykruszona. Płytkie i rozległe ubytki w partiach inskrypcji rytowanej na głębokość do 3 mm spowodowały nieczytelność epitafiów.
Usuwanie zaprawy cementowej, poprzez ręczne skuwanie wykonane przez uczniów Szkoły Budowlanej w Sanoku pod nadzorem nauczycieli i wykonawcy prac w ramach wolontariatu.
Usunięto w całości zniszczoną warstwę wyprawy cementowej, tylko w części centralnej pozostawiono fragment wylewki stanowiącej bezpośrednią podstawę nagrobka z piaskowca. Usunięto też fragmenty zapadniętego w gruncie stopnia.
W trakcie robót nastąpił demontaż metalowego ogrodzenia. Konstrukcja grobu jest kamienna, w formie prostopadłościennej komory grobowej wykonanej z dużych ciosów piaskowca, które wskutek korozji uległy dezintegracji granularnej, osypywaniu się i piaszczeniu powierzchni kamienia. Po oczyszczeniu i wypłukaniu muru, wykonano szalunek z desek drewnianych. Konstrukcję cokołu uzbrojono siatką stalową umocowana do zachowanego starego zbrojenia z prętów. Następnie wykonano odlew cokołu z betonu B 25, mieszanego fabrycznie. Po związaniu wyprawy, powierzchnię opracowywano przez przetarcie. Kolejno odlano stopień odbojowy.
2. Konserwacja nagrobka
Wzmacnianie struktury osłabionego kamienia
przez nasączanie powierzchni piaskowca preparatem KSE 100 ( prod. Remmers). Po 14 dniach stopień wzmocnienia powierzchni nagrobka był optymalny.
Uzupełnienie ubytków piaskowca. Naprawa zniszczeń powierzchni pomnika powstałych na skutek korozji warstwy kamienia, jej kruszeniu i stopniowemu złuszczaniu się oraz uszkodzeń mechanicznych w formie rys, odprysków, odłamań. Stosowano w tym celu: kity wielowarstwowe, kity mineralne, barwione w masie w odcieniu przygotowywanym in situ, dostosowanym do oryginału.Liternictwo opracowywano według zachowanych szczątkowo liter rytując w wilgotnej, na pół związanej masie.
3.Konserwacja metalowego ogrodzenia polegała na usunięciu nawarstwień w postaci farby olejnej w kolorze szarym oraz korozji przez piaskowanie rozłożonego na 4 elementy ogrodzenia. Naniesiono podkład w dwóch warstwach i malowano farbą chlorokauczukową w celu zabezpieczenia powierzchni metalu przed korozją. Ogrodzenie zamontowano na cokole betonowym przez przykręcenie śrubami ze stali nierdzewnej do podstawy. Miejsca złączeń osadzono w zaprawie cementowej. Powierzchnię cokołu betonowego pokryto wyprawą renowacyjną, barwioną, RESTAURIERMORTEL (prod. Remmers) imitującą strukturę piaskowca.
Zabezpieczenie powierzchni nagrobka i cokołu przed działaniem wilgoci w różnej postaci: Naniesienie preparatu hydrofobizującego na bazie krzemianów tworzącego warstwę izolacyjną chroniącą zabytek przed działaniem wody opadowej, śniegu i mgły. Po zakończeniu prac konserwatorskich teren wokół zabytku uporządkowano i wysypano żwirem. Prace konserwatorskie wykonano używając profesjonalnych materiałów do konserwacji kamienia, stosując się do specyfikacji technicznej producentów. Wszystkie decyzje dotyczące przebiegu prac podejmowano po uzgodnieniu z inwestorem. Szczegółowa dokumentacja konserwatorska jest w trakcie opracowywania i zostanie przekazana Stowarzyszeniu Opieki nad Starymi Cmentarzami w Sanoku.

  

mgr Kamila Wojtowicz

                                   Dyplomowany Konserwator Dzieł Sztuki



7. 05. 2010 (piątek)

Pragniemy Państwa poinformować, że ruszyły już prace konserwatorskie przy nagrobku Mateusza Beksińskiego. Kieruje nimi Pani mgr Kamila Wojtowicz – konserwator zabytków.
Pierwszy etap tych prac, to porządkowanie  terenu wokół obiektu oraz oczyszczanie nagrobka.

O kolejnych etapach będziemy informować.


                                     


21.05.2010

Uczniowie ZSNr 4 (budowlanka) pracują przy remoncie nagrobka Mateusza Beksińskiego. Prace nadzorują nauczyciele zawodu pan Henryk Kogut i pan Lesław Łęgowiecki. Prace są wykonywane na mocy porozumienia 
o współpracy zawartego między Stowarzyszeniem Opieki nad Starymi Cmentarzami a Zespołem Szkół Nr4 (budowlanka). Pomoc przy remoncie tego nagrobka ma charakter wolontarystyczny. Jest to wkład szkoły w ratowanie lokalnego dziedzictwa kultury.


 
Licznik odwiedzin

© COPYRIGHT by Zagór